Pierwszą ciążą należy się delektować

belly

Wszędzie widzę brzuszki! I nie, nie te poświąteczne, które większość z nas posiada ale te najpiękniejsze, które rosną i rosną przez 9 miesięcy aby na końcu móc pokazać świtu jakie Małe Cudo w sobie skrywało. Jako że czyhają one na mnie wszędzie uświadomiłam sobie, że o ile u niektórych brzucholek jest po raz pierwszy to u wielu jest np. drugi a co za tym idzie zupełnie inny i to pod wieloma względami.

Będąc w pierwszej ciąży wszystko jest dla Ciebie nowe. Mdłości, rosnący brzuszek, fakt że nie dopinasz się w swoją ukochaną spódnicę, wrażliwość na zapachy, chęć jedzenia wszystkiego teraz i natychmiast – ogólnie rzecz ujmując jesteś po raz pierwszy w całkowicie innej sytuacji, sytuacji która każdego dnia jest inna i zmienia się jak w kalejdoskopie przeplatając raz ciemniejsze raz jaśniejsze barwy ale przez to lub nawet dzięki temu jest to takie niesamowicie odrealnione i ekscytujące! Delektujesz się każdą dobrą chwilą, doceniasz takie trywialne sprawy jak możliwość bezkarnego rozprostowania kopyt wylegując się na kanapie, możliwość snu tu i teraz bez żadnego szukania sobie wymówi, bo po prostu kobieta w ciąży musi odpoczywać.

W pierwszej ciąży masz autentycznie na wszystko czas – jeżeli masz możliwość  nie pracować zawodowo. Czytasz wtedy książki, oglądasz filmy, spacerujesz ile wlezie, codziennie bujasz w obłokach i wymyślasz kolejne elementy aranżacji pokoju Dzidziula, rozmyślasz nad idealnym imieniem, zastanawiasz się po raz milionowy jak to Maleństwo będzie wyglądać. Możesz wsłuchać się w każdy ruch swojego Dziecka i z każdym początkowym najdrobniejszym ruchem biegniesz do Męża i cała w skowronkach mówisz „kopie! o jej! i jeszcze raz! Zobacz!” i przykładasz jego rękę na swój brzuch cała promieniejąc. W pierwszej ciąży możesz zająć się swoim hobby! Możesz spać do 9:00 i masz nareszcie tyyyyyyle czasu dla siebie i Męża. Możecie gadać i słuchać siebie wzajemnie bez końca! Możesz skupić się trochę na sobie – masz pomalowane paznokcie, starannie robisz makijaż, nawet może pokusisz się o ułożenie włosów, nadrabiasz spotkania towarzyskie! Bez kilku ograniczeń możesz robić po prostu wszystko!

I opisując te wszystkie rzeczy, na które czas miałam będąc w ciąży z Dzidziulem myślę sobie, że ten czas był ogromnie niedoceniony przez mnie.No bo popatrzcie czy gdy kobieta jest ponownie w ciąży może bezkarnie wylegiwać się na kanapie? Czy może spać do 9:00? Czytać bez końca książki, malować paznokcie i zajmować się samymi przyjemnymi sprawami? Nie, nie, nie. Będziemy szczerzy, druga ciąża jest zupełnie inna, bo masz pod swoją opieką już jeden najwspanialszy Cud w postaci Dzidziula numer 1 a to wiąże się ze wszystkimi rzeczami, które musisz robić codziennie, tylko z biegiem miesięcy i rosnącym brzuszkiem, staje się z lekka trudniejsze, prawda? Nie wiem, być może się mylę, bo ten etap jest jeszcze przede mną, więc w razie czego naprostujcie moje dywagacje. Ale wydaje mi się, że gdy po raz drugi masz zostać mamą musisz się zmierzyć z całkiem odmiennymi nowymi rzeczami. Nie położysz się bezkarnie na kanapie gdy zachce Ci się spać, nie wstaniesz o 9:00 tylko o 7:00 bo wtedy budzi się Twoje Dziecię, musisz zrobić obiad, wyjść z Dzieckiem na spacer, ogólnie ogarniać dalej życie jakby nigdy nic. Oczywiście uważam, że są też tego ogromne plusy i przyjemności bo opowiadasz swojemu Pierworodnemu o tym, że będzie miał rodzeństwo – Siostrę lub Brata i będą Jego najlepszymi przyjaciółmi na świecie. Nakreślasz utopijną (lub być może nie utopiną?:)) wizję Brzdąca-Pomocnika, który jako STARSZY BRAT/SIOSTRA będzie dzielnie pomagał mamusi przy opiece nad bezbronnym rodzeństwem. Wtedy właśnie następuje ten czas, gdy zaczynamy doceniać instytucję babci i dziadka, którzy od czasu do czasu zabiorą Brzdąca na spacer, na plac zabaw albo zaproszą Nas na obiad. I właśnie na tym etapie kobieta zacznie też doceniać luksus pierwszej ciąży i zatęskni za tą wolnością i nudą. Ale koniec końców trud drugiej ciąży też w końcu zostanie nagrodzony, bo przecież po nie łatwych 9 miesiącach, będziesz tulić w ramionach swoje Drugie Największe Szczęście, które tak samo mocno będziesz kochać. Tego jestem pewna. Ale jestem też pewna tego, że pierwszą ciążą należy się delektować i się nią nacieszyć! Więc, jeżeli wśród Was jest jakaś przyszła mama, która zmierzy się z przygodą macierzyństwa po raz pierwszy – niech się cieszy wolnym czasem, nudą i leniuchowaniem do 12:00 bo później szybko za tym zatęskni! 🙂

1 Comment

  1. Edyta says: Odpowiedz

    Jak najbardziej pierwsza ciąża to jeszcze nieznane doznania ale każda ciąża jest tak inna że będąc w kolejnych wszystko na nowo staje się nieodgadnione a zarazem cudowne.

Dodaj komentarz